2026.02.05
Są takie wieczory, które zostają z nami na długo.
Wracają w myślach, w emocjach, w rozmowach jeszcze wiele dni później.
Tak właśnie było podczas poetycko-artystycznego spotkania z Krzysztofem Galasem i jego żoną Aliną, które odbyło się w klubie Korona na osiedlu Śmiałego.
Frekwencja dopisała, zainteresowanie było ogromne, ale to, co najważniejsze, wydarzyło się między słowami, dźwiękami i kolorami. Wernisaż „Galaski wyrwane z mroku” szybko przestał być tylko prezentacją prac — stał się spotkaniem z innym sposobem widzenia świata. Głębszym. Uważniejszym. Prawdziwym.
To było spotkanie, które uczyło pokory wobec drugiego człowieka i jego sposobu doświadczania rzeczywistości. O granicach, które nie zamykają, lecz inspirują. O przełamywaniu konwencji. O potrzebie opowiadania własnego świata — nawet jeśli nie da się go opisać wprost, nawet jeśli więcej w nim intuicji niż szczegółu.
Zapraszamy na kolejne wydarzenia 